Wyrwane z notesu

Siedzę i patrzę w kawałek szarej ściany naprzeciw stołu. Zaparzyłem herbatę, żeby pobudzić zgnuśniałe neurony. Dochodzi dwudziesta. Zarzucam sobie, że gdybym przysiadł wcześniej, pewnie już bym coś wymyślił. Wszystkie pomysły jakie miałem zdają się być albo błahe, albo koniunkturalne bądź ostatecznie zbyt trudne i żmudne do zrealizowania. Recenzent przegania autora sprzed pustej kartki, powtarzając znane […]